Herszt i Szwedzi

Herszt i Szwedzi

Potop szwedzki zalał wówczas już całą Polskę. W tym czasie w Górach Świętokrzyskich grasowała banda zbójecka Poznera. I właśnie hersztowi bandy żołdacy szwedzcy porwali ukochaną. Ta strata tak boleśnie dotknęła Poznera, że w kościele św. Wojciecha w Kielcach poprzysiągł Szwedom zemstę. Postanowił również zerwać raz na zawsze ze zbójeckim życiem, ustatkować się, a za dość pokaźny trzos kupić ziemię i uprawiać ją. Te ważne decyzje przypieczętował spowiedzią i pokutą za wyrządzone ludziom krzywdy. Niedługo potem, przy pomocy mieszkańców Kielc i okolicznych wsi, utworzył doborowy zbrojny oddział. Pewnej nocy kawalkada jeźdźców ruszyła w kierunku Chęcin. W pobliżu Zagórska i Słowika oddział Poznera natknął się na niczego nie spodziewających się Szwedów. Zaatakowani znienacka, bronili się słabo- wielu Szwedów zginęło w walce, a reszta, uciekając przed nacierającymi z góry napastnikiem- w rzece się potopiła. Od tego czasu rzeka Bobrza między Zagórskiem a Sitkówką nazywana była Trupieńcem.