Czarownice, diabły, widma

  Pewna dziedziczka miała w swoim folwarku gospodynię, o której nikt nie wiedział że była czarownicą, że w każdy czwartek wieczorem nacierała pachy tajemną maścią, wsiadała na miotłę i leciała na Łysą Górę. W piątek o świcie wracała jak gdyby nigdy nic, i wykonywała pilnie swoją...